W tym miesiącu w końcu dotarłam do końca haftu, a dokładniej do dolnego rogu . Teraz od dołu będę szła do góry. W sumie po dorożce będzie z górki bo zostanie niebo.
Poniżej tygodniowe postępy z października.
![]() |
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.




Powtarzam się, przepiękny, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńPowodzenia w wyszywaniu, jak go skończysz będzie piękny, zawsze podziwiam Wszystkich którzy porywają się na tak duże hafty z taką ilością szczegółów. . Brawo Ty !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję
UsuńГретель, ты хорошо потрудилась)
OdpowiedzUsuńTrzeba mieć ocean cierpliwości i dyscypliny wewnętrznej, by porwać się na takie obrazy. podziwiam!
OdpowiedzUsuń