W tym miesiącu wybrałam haft, który idealnie wpasował się w Wielkanoc, czyli mój zaległy kalendarz. Poległam w kwietniu. Teraz nadrabiam zaległości.
U nas nastały upały dochodzące do 30 stopni co w Irlandii jest rzadkością. Więc najprzyjemniej jest nad morzem.
Tu akurat widok na plażę gdzie przypłyną do Irlandii Św.Patryk.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo.
Śliczny haft i piękne widoki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Widoki cudowne, szczególnie ten od św.Patryka a haft śliczny, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCudny hafcik i cudne widoki :)
OdpowiedzUsuńczasem tak bywa że życie idzie swoim torami i nie przejmuje się takimi drobiazgami jak haft kalendarza. Super że to nadrabiasz a haft jest cudny lubię wyszywać i domki i literki, ale widok morza mnie zniewolił uwielbiam takie widoki i uwielbiam byś w takich rejonach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cudownie nad morzem! Piękny haft.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Wspaniałe widoki, zazdroszczę taplania się w morzu w taki upał. Mi musi wystarczyć obecnie basen ogrodowy i jezioro.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie